Newsletter

Grupa MagazynyInternetowe

Online: 955

Wyszukiwarka

e-Biznes, SEO Pozycjonowanie

W pozycjonowaniu nie ma cudów

W pozycjonowaniu nie ma cudów Nie brakuje pozycjonerów, którzy gwarantują pierwsze miejsca w wyszukiwarkach w ciągu kilku dni od wygrania aukcji internetowej. Co gorsze, nie brakuje również osób dających się nabrać na takie "oferty".

Marcin Kosedowski

Jeśli szukasz pozycjonera, a nie masz dużego pojęcia o tej branży, w żadnym wypadku nie zaglądaj na Allegro. Roi się tam od aukcji osób oferujących za jedyne dziesięć złotych miesięcznie, w dodatku ze 100% gwarancją wiecznego wyniku widocznego już od jutra. Takie oferty to jawne wyciąganie pieniędzy od nieświadomych klientów. Pokazujemy na co zwrócić uwagę przy wyborze firmy pozycjonującej.

Pozycjonowanie za 10 złotych? Zapomnij!

Pozycjonowanie polega w dużej mierze na dodawaniu setek lub tysięcy odnośników do naszej strony na innych witrynach, na pisaniu artykułów zawierających takie linki i umieszczaniu ich w sieci, czy wręcz prowadzeniu stron promujących tę pozycjonowaną. Większość wartościowych katalogów jest płatna (od pięćdziesięciu groszy do kilkudziesięciu złotych za wpis), artykuły sponsorowane trzeba wykupić u autorów (od ok. dwóch złotych za tekst do tzw. precli), a najtańsza strona kosztuje kilkadziesiąt złotych, do czego dochodzi jeszcze hosting i domena (od kilkudziesięciu złotych rocznie). Nie możemy zapomnieć o czasie poświęconym na telefony i e-maile do klienta, odprowadzeniu przez firmę podatków i ewentualne koszta nieudanych działań.

7,47 kosztuje jeden link w dobrym katalogu, a nie miesiąc pozycjonowania. 7,47 kosztuje jeden link w dobrym katalogu, a nie miesiąc pozycjonowania.

Wniosek jest prosty: rozsądne pozycjonowanie nie może kosztować 10 złotych miesięcznie! Czas włożony w samo pisanie e-maili lub wystawienie aukcji na Allegro (również płatnej) jest warty więcej. W związku z tym należy odrzucić wszystkie zbyt tanie oferty. Podejrzenie powinny budzić wszystkie propozycje poniżej 100 złotych za niezbyt konkurencyjną frazę miesięcznie. Jeśli kupujemy pakiet, może być taniej, ale nie do przesady.

TOP3 już dziś? Zapomnij!

Podobnie jest z czasem. Samo zauważenie nowego odnośnika przez Google może zająć kilkanaście dni. Jeśli do tej pory zyskiwaliśmy po kilka odnośników dziennie, to liczba ta nie może nagle wzrosnąć do tysiąca. Wychwycą to mechanizmy antyspamowe Google, a strona zostanie ukarana. Dochodzi do tego pisanie tekstów pozycjonujących i sprawdzanie skuteczności wybranych fraz na początku współpracy. Test nie może trwać jednego dnia, bo np. emitowany w telewizji mecz może odciągnąć internautów i zafałszować wynik. Zwykle zakłada się, że wyniki zobaczymy po 2 - 6 miesiącach, w zależności od konkurencji na dana frazę.

Czołowe miejsca (TOP3) bez czekania wielu miesięcy da się jednak zagwarantować w inny sposób. Można wykupić linki sponsorowane, oznaczone na żółtym tle, które pojawią w wynikach wyszukiwania. W takim przypadku firma po prostu konfiguruje i wykupuje kampanię i płaci (z naszych pieniędzy) za każde wejście na stronę za pośrednictwem linku sponsorowanego.

Zagwarantować można płatne linki reklamowe. Te naturalne są na białym tle w głównej kolumnie. Zagwarantować można płatne linki reklamowe. Te naturalne są na białym tle w głównej kolumnie.

W żadnym wypadku nie należy wykluczać firm, które chcą wspomóc pozycjonowanie wykupieniem płatnych pozycji w wynikach wyszukiwania. Kampanie AdWords są przydatne na początku, zanim właściwe działania pozycjonerów zaczną przynosić skutek. Sponsorowane wyniki wyszukiwania podziałają od razu, ale za każde wejście na stronę będziemy musieli zapłacić.

AdWords można również wykorzystać do przetestowania skuteczności danej frazy zanim wyłożymy pieniądze na jej właściwe pozycjonowanie.

Stuprocentowe gwarancje? Zapomnij!

Miedzy bajki należy też włożyć większość stuprocentowych gwarancje. Algorytm Google jest po pierwsze tajny, a po drugie stale się zmienia. Żadna firma, chociażby najlepsza, nie jest w stanie przewidzieć jak Google będzie działać za miesiąc i czy nie pojawi się konkurencja. Przykładowo, jedna z majowych poprawek całkowicie zmieniła wyniki zwracane na długie zapytania.

Również zapewnienie pozycji na stałe („stworzymy zaplecze, które będzie działać już zawsze”) jest niemożliwe, również ze względu na konkurencję - nikt rozsądnie myślący nie zagwarantuje, że za 5 lat nie pojawi się inny pozycjoner walczący o to samo miejsce. Poza tym każda osoba ma indywidualnie ustawiane wyniki, więc strona zajmująca pierwsze miejsce na komputerze pozycjonera wcale nie musi mieć takiej pozycji u naszych klientów. W umowie należy więc ustalić sposób monitorowania pozycji. Ważny jest również czas jaki strona zajmuje wysoką pozycję. Pozycjonerzy często korzystają ze specjalnych narzędzi do monitoringu i na ich podstawie podają miejsce zajmowane przez stronę.

Wybór fraz od ręki? Zapomnij!

Pierwsze co powinien zrobić pozycjoner, to zajrzenie do statystyk naszej strony. Warto ją monitorować np. za pomocą Google Analytics kilka tygodni przed poszukiwaniem pozycjonera, nawet jeśli nie rozumiemy zebranych danych. Pozycjoner powinien potrafić wybrać frazy mające potencjał na ich podstawie. Będą to m.in. hasła dające dużo odwiedzin nawet jeśli zajmujemy na nie niskie pozycje. Jeśli nie mamy statystyk, pozycjoner będzie musiał zgadywać lub oprzeć się na swojej intuicji i nie zadziała tak skutecznie. Jeśli w ogóle o nie nie poprosi, należy założyć, że coś jest nie tak.

Na podstawie statystyk pozycjoner wybierze frazy, które zapewnią zysk nam, nie jemu. Na podstawie statystyk pozycjoner wybierze frazy, które zapewnią zysk nam, nie jemu.

Wybór fraz do pozycjonowania będzie miał znaczący wpływ na zyski. Najwyższe pozycje nie są celem samym w sobie. Mają generować wartościowy ruch, który przekształcimy na gotówkę. Możemy więc postawić na dużą liczbę średnio zainteresowanych naszym produktem internautów i wybrać często poszukiwane frazy. Jeśli pozycjonujemy pensjonat w Zakopanem, może to być np. “agroturystyka”, która zapewni tysiące wejść. Miesięcznie ok. pół miliona osób wyszukuje tę frazę (wg Google AdWords, stan na koniec czerwca 2010), więc jeśli nasza strona trafi do TOP10 możemy liczyć na kilkadziesiąt tysięcy odwiedzin. Takie frazy są mocno konkurencyjne, więc pozycjonowanie będzie drogie i czasochłonne.

Internauci nie chcą jednak wypoczywać gdziekolwiek. Zdecydowana większość z nich wybrała już inne miejsce wyjazdu i szybko zamknie stronę, co dla nas oznacza tylko niepotrzebne koszty, bo konwersja będzie minimalna. Z drugiej strony firma pozycjonująca może zaproponować frazę “agroturystyka z widokiem na Giewont i kominkiem w pokoju”. Tacy internauci będą dla nas doskonałym celem, bo szukają dokładnie tego co chcemy im zaoferować. W tym przypadku wysokie pozycje zobaczymy szybko, a koszt nie będzie wielki. Niestety liczba osób, które wpiszą taką frazę jest minimalna. Nawet jeśli firma zagwarantuje nam pierwsze miejsce, nic ono nie da - pytanie jest za bardzo szczegółowe.

Frazy powinny więc znaleźć się gdzieś pomiędzy przykładowymi - np. “agroturystyka Zakopane”. Fraza może też być pośrednio związana z turystyką, pod warunkiem, że przyciągnie internautów zainteresowanych naszą ofertą - “noclegi Zakopane tanio”, “pokoje wczasy Zakopane” itp. Takie frazy przy rozsądnych kosztach przyniosą dobre rezultaty. Nieuczciwe firmy natomiast tak dobiorą frazy, że będą one łatwe do wypozycjonowania, ale nie dadzą nam absolutnie nic. Dostaniemy produkt zgodny z umową (pierwsze miejsce na szczegółową frazę), który jednak nie jest nam do niczego potrzebny.

Tajne techniki pozycjonowania? Zapomnij!

Oficjalnie pozycjonowanie (wpływanie na wyniki wyszukiwania w nienaturalny sposób) jest zakazane przez Google. Pozycjonowanie może jednak być bezpieczne, jeśli stosujemy odpowiednie sposoby. Pozycjoner powinien nam wyjaśnić z jakich technik chce korzystać i jakie niosą ryzyko.

Można założyć, że linkowanie z powiązanych tematycznie stron i katalogów oraz optymalizacja samej witryny nie niosą zagrożenia. Należy natomiast unikać stosowania systemów wymiany linków na nowych stronach, zbyt agresywnego linkowania z podejrzanych witryn i pozycjonowania na frazy niezwiązane z treścią strony, ale zapewniające dużą liczbę wejść. Nigdy nie powinniśmy zgadzać się na umieszczanie dodatkowych, niewidzialnych dla czytelników słów kluczowych (np. napisanych krojem pisma o wysokości jednego piksela albo białych tekstów na białym tle) ani tzw. cloaking, czyli podawanie wyszukiwarce innej wersji strony. Istnieje duże ryzyko, że za karę Google obniży pozycję o kilkadziesiąt miejsc na dane frazy, więc nikt nie odwiedzi naszej strony (prawie nikt nie zagląda dalej niż na drugą stronę wyników). Jeśli pozycjoner nie chce powiedzieć jak działa, prawdopodobnie wybrał którąś z mocno ryzykownych metod. Poważna firma wyjaśni w łatwy do zrozumienia sposób jak chce działać i uargumentuje dlaczego jest to bezpieczne.

Nieumiejętne pozycjonowanie może więc zaszkodzić stronie. Jeśli pozycjoner oferuje najwyższe pozycje za grosze lub całkowity zwrot pieniędzy, prawdopodobnie będzie działał w ten sposób. Slogany typu “to tylko 10 złotych, nic nie tracisz!” również mijają się z prawdą - stracimy, jeśli strona zostanie usunięta z katalogu. To samo dotyczy gwarancji zwrotu pieniędzy. Jeśli pozycjoner zauważy, że nie zarobi, może wykorzystać ryzykowne sposoby, żeby tylko dostać pieniądze. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że za 10 złotych nie będzie mu się nawet chciało spamować...

Co dalej, kiedy już znajdziemy kilka firm, które nie obiecują cudów, a ich oferta nie zrujnuje naszego budżetu? Będziemy na bieżąco komunikować się z pozycjonerem, więc ważny jest dobry kontakt. Jeśli odpowiedź na pierwszy e-mail to wyłącznie „Jakie miejsca? Jakie frazy?”to możemy mieć wątpliwości co do dogadania się.

29 lipca 2010

Powiązane publikacje

Co ma wpływ na pozycjonowanie

Co ma wpływ na pozycjonowanie

Pozycjonowanie nie tylko w Google

Pozycjonowanie nie tylko w Google

 
Skomentuj
ten artykuł

Komentarzy: 8

Kod obrazkowy
(Kliknij, aby zmienić)
 
Przejdż do tego postu na forum Friday, 13.08.2010 09:42Marcin Kosedowski

Dziękuję za komentarze.
@wwwmaker: reklamy są dobierane automatycznie do treści stron. Jak widać, algorytm nie działa najlepiej, bo przecież artykuł ostrzega właśnie przed takimi ogłoszeniami...
@anonimowy: oczywiście, że można wierzyć pozycjonerom! Trzeba tylko wybrać takich, którzy nie opowiadają bajek omawianych w tekście. Niestety taka grupa psuje opinię uczciwym pozycjonerom. Mam nadzieję, że ten artykuł pomoże uniknąć części błędów.

Przejdż do tego postu na forum Friday, 6.08.2010 16:05anonimowy

Też uważam że nie możemy wierzyć pozycjonerom.
Kiedy tylko dostanę maila z propozycją pozycjonowania mojej strony, sprawdzam kodowanie tego nieszczęśnika.
W końcu musisz uczyć się od najlepszych, dlatego sprawdzaj kodowanie ludzi oferujących się poprawienie twojej strony.
Od kogo możesz się uczyć jak nie od pozycjonera.
On wypozycjonuje swoją stronę najlepiej.
Ucz się zawsze od najlepszych.

Powiem jedno, jest to banda skurwysynów.
Chcą zmieniać strony innych ale nie umieją zbudować swojej zgodnie z wymaganiami.
Czasami popełniają karygodne błędy, jest to dowód że nie mają pojęcia o html.

Kochani, sprawdzajcie kodowanie pozycjonerów, błagam was.

Google sprawdza 200 różnych czynników.
Jednym z nich jest kodowanie strony i stosunek kodu do informacji.


Przejdż do tego postu na forum Tuesday, 3.08.2010 05:37Waldemar

@Duudi, zgadzam się z tobą w 100%.
Mnie denerwują tylko puste obietnice jaki dostaję od pozycjonerów. Obiecują mi że strona będzie na pierwszej pozycji.
Wróćmy jeszcze raz do słowa kluczowego "agroturystyka".
Jeśli zobaczysz jakie portale są na pierwszym miejscu, zrozumiesz że dla przeciętnego pozycjonera nie jest możliwe nawet zbliżenie się do pierwszej pozycji.
Pierwsze wychodzą portale ogromnych firm turystycznych.
Oni mają olbrzymie zaplecze, podlinkowani są do swoich własnych stron z bardzo wysokim PR plus zatrudniają ludzi do wymiany linkami. Posiadają setki tysięcy linków.
Dlatego dalej uważam że osoba, która wie jak wejść na pierwsze miejsce w słowie "agroturystyka" i posiada takie zaplecze będzie bogatym człowiekiem.

Przejdż do tego postu na forum Monday, 2.08.2010 12:49Duudi

@ Waldemar Delekta, dlaczego pozycjoner nie zrobi własnego serwisu? Co innego jest pozycjonować gotową stronę, która ktoś się zajmuje (nowe treści itp) a co innego budować ją samemu. Mogłoby się okazać, że już brakuje czasu na pozycjonowanie. To jak z serwisem opon, czemu nie produkują opon zamiast je zmieniać? Bo to jednak dwie różne rzeczy. żeby była jasność piszę to jako osoba tworząca stronę a nie jako pozycjoner. Inną sprawą jest oczywiście jakość usług pozycjonowania w większość kiepska

Przejdż do tego postu na forum Saturday, 31.07.2010 04:25Waldemar Delekta

Dziękuję Marcin że poruszyłeś problem firm pozycjonujących.
Przyznam się że nigdy tych ludzi nie rozumiałem i ignoruję ich jak psów. Powód jest bardzo prosty. Proszę, niech mi ktoś z takiej firmy wyjaśni, dlaczego zajmuje się pozycjonowaniem?
Jeśli jest tak dobry i wie co robi, więcej zarobi że sprzedaży na internecie niż z pozycjonowania.
Napisałeś że fraza "agroturystyka" wyszukiwana jest pół miliona razy miesięcznie. Dlaczego więc osoba z firmy pozycjonującej sama nie zbuduje portalu poświęconego agroturystyce i nie zarabia z portalu?
Matematyka jest prosta, jeśli strona jest na pierwszym miejscu może zabrać ża 65% wszystkich tych zapytań, czyli 325 tysięcy. Ze strony zakupi około 1% odwiedzających czyli około 325 osób. Jeśli robisz na tym 20% prowizji zarobisz ogromne sumy, nie musisz zajmować się pozycjonowaniem.
Tłumaczę to tak.
Firmy pozycjonujące to ludzie nie mający pojęcia o pozycjonowaniu, dlatego chcą pozycjonować strony innym, nie pozycjonują sobie bo wiedzą że nie dadzą rady.
Czy ktoś z pozycjonerów może udzielić mi odpowiedź na moje wątpliwości?
Mnie ta sprawa bardzo denerwuje. Mój portal http://www.africangamesafari.com każdego dnia bombardowany jest przez pozycjonerów z Indii.
Doszło do tego że Aleksa pokazuje nawet PR z Indii, bo z Indii pochodzi bardzo duży procent odwiedzających.
Obiecują mi że poprawią ilość odwiedzających nawet siedmio krotnie. Jestem już zmęczony tymi mailami z Indii.
Nie chcę mieć nic wspólnego z tymi ludźmi.
Kiedyś zwróciłem się do polskiej firmy pozycjonującej o pomoc.
Powiedzieli mi że strona polskojęzyczna powinna być przeniesiona do subdomeny.
Oczywiście, nigdy im nie odpisałem bo nie wiedzą o czym mówią.
Do stron polskojęzycznych dochodzi kilkaset linków i teraz oni chcą to przenieść do subdomeny i stracić moje linki.
Taką poradę dostałem od profesjonalistów.

Przejdż do tego postu na forum Friday, 30.07.2010 04:47wwwmaker

Czytam sobie treść artykułu w którym znajduje się miedzy innymi część zatytułowana "TOP3 już dziś? Zapomnij!", a pod treścią REKLAMA GOOGLE: Pozycjonowanie stron www
Sprawdź nas za darmo przez 3 m-ce Ponad 2600 fraz w top10, Dla Firm". Ostro, pozdrawiam.

Przejdż do tego postu na forum Thursday, 29.07.2010 15:57Sasiad

Nie raz widziałem oferty "Pozycjonowania poprzez SMS". Wysyłamy smsa, w odpowiedzi na niego nasza witryna pnie się do góry w wynikach wyszukiwania.... taaa.... Z drugiej strony niektórzy po przeczytaniu paru poradników twierdzą, że pozycjonowanie jest łatwe, przyjemne i da się zrobić w przeciągu paru dni. Wszystkim tym radzę tego spróbować, a przekonają się jak bardzo jest do czasochłonne.

Przejdż do tego postu na forum Thursday, 29.07.2010 13:33Łukasz Sikora - Ardeum.pl

Dobry tekst, często klienci którzy zgłaszają się do nas są przeświadczeni o tym że tanie, szybkie i gwarantowane rezultaty są czymś oczywistym w branży. Trudno im czasami wytłumaczyć że tak nie jest, a jeśli wcześniej widzieli oferty na allegro to może to być wręcz niemożliwe.

Zobacz wszystkie komentarze »

Autor

Marcin Kosedowski

Marcin Kosedowski - programista i mimo wykształcenia typowo technicznego autor artykułów o tematyce dotyczącej Internetu i bezpieczeństwa w sieci. Hobbystycznie prowadzi bloga, na którym porusza sprawy związane z programowaniem i Internetem.

Adres bloga like-a-geek.jogger.pl

Artykuły tego autora:

Newsletter

Jesli chcesz być na bieżąco z tym co się dzieje na stronie magazynu INTERNET Maker zapisz się do naszego newslettera.