Grupa MagazynyInternetowe
Online: 908
Dostęp do każdej podstrony serwisu powinien być możliwy po trzech kliknięciach. Dotyczy to nie tylko użytkowników, ale i wyszukiwarek.
Marcin Kosedowski
Jedna z głównych zasad projektowania nawigacji mówi, że dostęp do każdej podstrony serwisu powinien być możliwy po trzech kliknięciach. Dzięki temu użytkownik szybko dotrze w to miejsce którego szukał.
Niestety w czasie dominanci Google i Internetu tworzonego przez wyszukiwarki sytuacja ta wygląda inaczej - na dużą cześć odwiedzanych stron trafiamy prosto z wyszukiwarki, a nie za pośrednictwem kolejnych podstron. Zasada o trzech kliknięciach nadal jednak obowiązuje. Zamiast kliknięć myszą liczą się jednak linki po których musi przejść robot wyszukiwarki żeby trafić na wybraną stronę.
Większości osób zależy na umieszczeniu jak największej liczby podstron serwisu w indeksie Google czy Binga. Aby roboty trafiły na link musi on być umieszczony w odpowiednim miejscu. Obecnie potrafią one symulować jak strona widziana jest przez użytkownika i biorą pod uwagę głównie te linki, które znajdują się na górze strony. Masa odnośników umieszczonych w stopce będzie miała znacznie mniejszą wartość. Z tego względu, jeśli zależy nam na przekazaniu informacji o podstronach odnośniki do nich powinny znaleźć się na górze, Jest do również dobre miejsce na nawigację. Dół powinien być przeznaczony na mało ważne linki, np. archiwum.
Linki znajdujące się na górze strony są premiowane przy pozycjonowaniu.
Aby mieć pewność, że wszystkie strony zostaną zaindeksowane należy wyposażyć się w tzw. mapę strony (sitemap). Jest to plik XML, często skompresowany, w którym znajduje się drzewo zawierające układ wszystkich podstron serwisu.
W Google każda strona posiada pewną "moc", którą może przekazać linkowanym witrynom. Podstawowym sposobem na wpływanie na zachowanie robotów jest korzystanie z parametru follow i nofollow. Follow, wartość domyślna dla każdego linku, oznacza, że robot podąży za nim i dopisze wskazywaną stronę do kolejki odwiedzanych. Dodanie go do odnośnika w formie <a href="/podstrona.html" rel="nofollow"> da wyszukiwarce informację, że nie chcemy, aby moc naszej strony została przekazana do wskazywanej witryny. Jeśli domyślnie nie chcemy przekazywać mocy linkowanym witrynom należy dodać w nagłówku dokumentu kod:
<meta name="robots" content="nofollow">
W takim wypadku robot wyszukiwarki przekaże moc witryny tylko tym stronom, do których odnośników dopiszemy rel="follow". Takie zachowanie ma w teorii pokazać, które strony są wartościowe, a w rzeczywistości służy do pozycjonowania poszczególnych podstron serwisu.
Do 2009 roku (przynajmniej oficjalnie), jeśli na stronie były np. dwa linki z follow i 8 z nofollow, to cała moc była dzielona na dwa i przekazywana do dwóch uwzględnianych witryn. Google wprowadziło jednak zmianę i obecnie wyszukiwarka działa inaczej: do każdej wskazywanej strony przekazywanych jest 1/(liczba linków) mocy, ale uwzględniane są tylko te z follow. Oznacza to, że w przykładzie otrzymają one tylko po 0,1 mocy strony wyjściowej. Prowadzi to do "wyparowania" mocy przeznaczonej dla linków z nofollow. W konsekwencji pozycjonerzy nie mogą już tworzyć witryn zawierających np. stu odnośników, bo moc przekazana każdemu z nich jest minimalna.
Aby ukryć stronę przed robotem wyszukiwarki należy dodać w jej nagłówku kod <meta name="robots" content="noindex">. Oznacza on, że wskazywany link nie ma być w ogóle dopisany do indeksu, a w związku z tym nie pojawi się w wynikach wyszukiwania.
Wg nowych zasad linki z nofollow zmniejszają przekazywaną moc (zaznaczoną na czerwono) pozostałych odnośników.
Jak widać pozycjonowanie to nie tylko praca z zewnętrznymi witrynami, ale również skierowanie robota tam gdzie chcemy żeby trafił z naszej strony. Stworzenie mapy i odpowiednie zastosowanie nofollow na pewno wpłynie pozytywnie na szybkość indeksowania i nakierowanie wyszukiwarki na wybrane przez nas podstrony.
Komentarzy: 2
Zmiany w nofollow i jak to określa artykuł "nowe zasady" zaczęły obowiązywać w połowie zeszłego roku (06-07.2009). Artykuł napisany chyba tylko po to żeby coś napisać ... kilka linijek o linkach wewnętrznych dla botów, a gdzie opis przyjaznej struktury dla użytkowników (max 3 kliknięcia ... sporo informacji
).
Google ma więcej informacji na temat nofollow na swojej stronie - LINK ![]()
Pozdrawiam ![]()
z tego co mi wiadomo to nie jest to do końca prawda z tym przekazywaniem mocy
Marcin Kosedowski - programista i mimo wykształcenia typowo technicznego autor artykułów o tematyce dotyczącej Internetu i bezpieczeństwa w sieci. Hobbystycznie prowadzi bloga, na którym porusza sprawy związane z programowaniem i Internetem.
Adres bloga like-a-geek.jogger.pl
Artykuły tego autora:
Nie brakuje pozycjonerów, którzy gwarantują pierwsze miejsca w wyszukiwarkach w ciągu kilku dni od wygrania aukcji internetowej. Co gorsze, nie brakuje również osób dających się nabrać na takie "oferty".
Polecamy:
Na skróty:
Magazyny Internetowe| Co za ile| Programy| Praca| Magazyn Internet| Internet Maker| Web Toster| ForumNasze serwisy: