Grupa MagazynyInternetowe
Online: 1004
Spersonalizowane reklamy kierowane prosto do wszczepionych w twoje ciało urządzeń i zalew szumem informacyjnym. Przyszłość wygląda groźnie.
Marcin Kosedowski
Dokładne przewidzenie przyszłości Internetu na więcej niż kilka lat jest niemożliwe. Konkretne techniki i pomysły znają jedynie wróżki. Futurolodzy i inżynierowie widzą natomiast kilka trendów, które są całkiem prawdopodobne.
Każda umieszczona w sieci informacja pozostanie w niej już na zawsze. Przez lata ilość danych będzie rosła lawinowo, zwłaszcza kiedy do sieci podłączymy maszyny. Wiąże się to nie tylko z problemem przechowywania danych, ale również ich wyszukiwaniem. Przyszłość będzie wymagała nowych, wydajniejszych baz danych, które poradzą sobie z kolejnymi informacjami. Dostęp do danych w czasie rzeczywistym będzie kluczowym wyzwaniem w pracy inżynierów i w tej dziedzinie spodziewam się wielu nowych, innowacyjnych rozwiązań - mówi Paweł Leks, Dyrektor ds. Rozwoju Produktów w Grupie Pracuj. Zostaniemy po prostu zalani szumem informacyjnym.
Nie każdy będzie potrzebował dostępu do wszystkich danych. Niezbędne stanie się znalezienie zaufanych źródeł informacji. Z jednej strony może to oznaczać dalszy rozwój serwisów społecznościowych, a z drugiej pojawienie się firm, które zajmą się podsuwaniem nam ciekawych witryn. Oczywiście nic w sieci nie jest darmowe, a największą wartość ma informacja, w tym przypadku o gustach użytkownika. Pozwoli to dostosować reklamy jeszcze dokładniej niż obecnie. Personalizacja nastąpi również na poziomie krajów, np. poprzez dostosowanie treści do prawa w danym państwie oraz cenzurowanie ich przez instytucje rządowe. W ramach ochrony przed terroryzmem.
Utrzymanie kolejnych, coraz wydajniejszych serwerów będzie wymagało niewyobrażalnej energii. Przechowanie tekstu nie jest problemem, ale wyraźny trend livestreamingu, czyli tworzenia własnych audycji video, a w przyszłości prawdopodobnie również innych form, np. hologramów wymaga zaawansowanych obliczeń. Dane muszą zostać przetworzone przez coraz bardziej złożone układy wymagające prądu. Konieczne będzie stworzenie wydajniejszych komputerów lub tańszego źródła energii. Jeśli się nam poszczęści, maszyny nie będą pobierały prądu z ciała człowieka.
Dzięki mobilnemu Internetowi pozostaniemy online przez cały czas. Telefony podłączone do chmur obliczeniowych to dopiero początek. W dalszej przyszłości połączymy się bezpośrednio z siecią dzięki wszczepionym w ciało dodatkom. Soczewka kontaktowa, która wyszukuje w Internecie informacje o mijanych osobach? Newsy dostarczane bezpośrednio do odbiorcy? Dlaczego nie?
Taki rozwój jest możliwy, ale może spowodować rozwarstwienie społeczeństwa na osoby będące stale online oraz te, które nie potrafią wykorzystać techniki. Futurolodzy przewidują znaczące oddzielenie tych światów i wzajemne niezrozumienie obydwu grup. Niebezpieczne może być również uzależnienie od nowych urządzeń. Osoby wykorzystujące je w nadmiarze będą podatne na działania marketingowe producentów sprzętu i dostawców informacji i całkowicie bezradne w razie awarii.
Przyszłość wydaje się nieciekawa i kompletnie skomercjalizowana? Może więc pora na stworzenie następcy Internetu? A może będą to miliony małych, rozproszonych sieci?
Powiązane publikacje
Komentarzy: 2
zaintrygowal mnie pkt 4. mowiacy o mobilnym necie, chyba artykul nie bardzo sie odnosi sie do rzeczywistosci polskiej codziennosci, w dalsyzm ciagu mobilny net jest bardzo drogi i malo dostepny, chociaz sprzet pozwala na dobra predkosc... wciaz jezeli chodzi o internet w POlsce, to najlepszym rozwiazaniem jest np. neo ...
Eeeee, nie przesadzajmy ;-)
Przyszłość widzę raczej w jaśniejszych kolorach. Oczywiście, że niebawem będziemy na stałe online. No i? Ja nie mam nic przeciwko. Szum informacyjny? A z jakiego powodu? Czy stworzenie spersonalizowanej wyszukiwarki to jakiś problem? Przecież można by nauczyć wyszukiwarkę przyszłości, co lubimy a co nie, i tyle. Jaki rodzaj serwisów, styl tekstów itp. nam odpowiada, czego nie tolerujemy itd. W Sieci może być dowolna ilość informacji z punktu widzenia użytkownika. Byle by miał do niej spersonalizowany dostęp. A czy teraz jesteśmy w stanie czytać wszystko z branży, która nas interesuje? Nie ma takiej opcji (no chyba, że ktoś się interesuje jakimś niszowym tematem, o którym są śladowe ilości informacji).
Zatem nie ma się czego bać. Raczej będzie wygodniej.
I będzie się liczyło logiczne myślenie, a nie zapamiętywanie informacji. Czyli tak, jak trzeba ;-)
----------------------------------------------
Pozdrawiam z uśmiechem ;-)
Paweł Krzyworączka
http://TajemnicePozycjonera.pl - Naucz się pozycjonowania od podstaw
----------------------------------------------
Marcin Kosedowski - programista i mimo wykształcenia typowo technicznego autor artykułów o tematyce dotyczącej Internetu i bezpieczeństwa w sieci. Hobbystycznie prowadzi bloga, na którym porusza sprawy związane z programowaniem i Internetem.
Adres bloga like-a-geek.jogger.pl
Artykuły tego autora:
Polacy rezygnują z telewizji na rzecz Internetu. Kto zajmie się fanami seriali i wypełni ich nudne życie?
Polecamy:
Na skróty:
Magazyny Internetowe| Co za ile| Programy| Praca| Magazyn Internet| Internet Maker| Web Toster| ForumNasze serwisy: