Grupa MagazynyInternetowe
Online: 994
Początkujący internauci zazwyczaj nie zdają sobie sprawy, że pliki ze stron WWW można pobierać nie tylko za pomocą "gołej" przeglądarki. I potem dziwią się, że duży plik wolno się ściąga, znacznie wolniej niż pozwalałaby na to przepustowość posiadanego łącza. A tymczasem rozwiązanie jest bardzo proste...
Jakub Borzyński
Wystarczy skorzystać z jakiegokolwiek menedżera downloadu (ang. download manager). Programy tego typu po instalacji integrują się z domyślną lub wskazana przeglądarka internetowa i przejmują na siebie procesy kopiowania plików. Wynika z tego szereg istotnych korzyści:
Przeglądając siec w poszukiwaniu menedżerów downloadu natrafimy na przynajmniej kilkanaście bardzo dobrych i popularnych programów, z których duża część to programy darmowe. Na potrzeby niniejszego poradnika wybrałem program Free Download Manager (w skrócie FDM), dostępny na dołączonej do magazynu płycie CD oraz pod adresem http://www.freedownloadmanager.org. Nazwy i adresy innych menedżerów downloadu znajdują się w ramce.
W jaki sposób ten sam plik jest pobierany wolniej przez przeglądarkę, a szybciej przez menedżera downloadu? Tajemnica tkwi w tzw. watkach. Menedżer downloadu rozbija kopiowanie jednego pliku na kilka oddzielnych sesji, czyli właśnie wątków, przez co pobieranie odbywa się równocześnie w kilku częściach. Przeglądarka (np. Internet Explorer) tego nie potrafi i dlatego kopiuje wolniej.
Serwery internetowe domyślnie przydzielają każdemu klientowi z góry określone pasmo transferu. Przykładowo, mimo że łącze fizyczne ma przepustowość, powiedzmy, 2 Mb/s, serwer rezerwuje na jedna sesje tylko 128 kb/s. Robi to po to, aby nie dopuścić do zatkania komunikacji z innymi klientami w czasie, gdy jakiś internauta pobiera z niego plik.
Sztuczka z kilkoma watkami nie jest wiec niczym nadzwyczajnym i możemy z niej korzystać tylko dlatego, że serwery pozwalają się w ten sposób "oszukać". Oczywiście zdarzają się sytuacje, kiedy serwer nie zezwala na uruchomienie kilku wątków dla jednego użytkownika, wówczas nawet menedżer downloadu nie pomoże. Zdarza się też, że jakiś serwer jest mocno obciążony - wtedy każdy nowo uruchomiony watek zamiast przyspieszyć kopiowanie, będzie jedynie powodował spowolnienie kopiowania w watkach już działających. W efekcie sumaryczna szybkość pobierania pliku nie wzrośnie.
Na szczęście opisane wyżej sytuacje występują raczej sporadycznie. W zdecydowanej większości przypadków menedżer downloadu pozwoli uzyskać transfer danych nawet do 8-10 razy szybszy niż "goła" przeglądarka.
Powiązane publikacje
Brak komentarzy
Artykuły tego autora:
Większość użytkowników popularnego Excela z reguły wykorzystuje jedynie podstawowe funkcje programu. I choć wielu z nas miało także okazję zapoznać się z bardziej zaawansowanymi funkcjami, to nie widzi dla nich praktycznego wykorzystania lub dawno o nich zapomniało
Polecamy:
Na skróty:
Magazyny Internetowe| Co za ile| Programy| Praca| Magazyn Internet| Internet Maker| Web Toster| ForumNasze serwisy: